Metamorfoza zaczyna się zawsze najpierw w umyśle.
Created / Updated 12 Jan, 19:32
”Kiedy zmieniasz swoje myślenie, zmieniasz swoje przekonania. Kiedy zmieniasz swoje przekonania, zmieniasz swoje oczekiwania. Kiedy zmieniasz swoje oczekiwania, zmieniasz swoją postawę. Kiedy zmieniasz swoją postawę, zmieniasz swoje zachowania. Kiedy zmieniasz swoje zachowania, zmieniasz swoje osiągnięcia. Kiedy zmieniasz swoje osiągnięcia, zmieniasz swoje życie.”
Zmiana to rozwój.
- Czy każda "gąsienica" jest świadoma, że może stać się latającym motylem?
- A co wielkiego TY chciałbyś osiągnąć,gdybyś wiedział, że porażka jest wykluczona?
W tym miejscu pragnę zacytować pewną opowieść o motylach, by lepiej zrozumieć proces metamorfozy, czyli rozwojowej zmiany. Patrząc na motyla zapylającego kwiaty w ogrodzie łatwo jest zapomnieć o tej wspaniałej metamorfozie jaką przechodzi zanim pokaże światu swoją prawdziwą urodę. Jesli przestudiujesz rozwój motyli, zauwazysz na pewno ogromne podobieństwo między ich krótkim życiem a swoim własnym. Wiemy z biologii, ze życie motyla zaczyna sie od małego jajeczka. Po wykluciu wychodzi z tego jajeczka brzydka, oślizgła gąsienica. Ta gąsienica nie ma na uwadze zadnego produktywnego zajęcia poza jednym – chce jeść. Tak, jedyna rzecz którą gąsienica robi – to je. W miare jedzenia gąsienica rośnie i rośnie, no i oczywiście zaczyna mieć problem z swoją tuszą – bo jak rośnie coraz wieksza, jej skóra nie nadąża i wcale sie nie rozciąga. A więc, zeby rosnąć gąsienica musi sie teraz pozbyc swojej skóry. I musi to zrobic dwa razy…
"Wyobraź sobie rozmowe dwóch gąsienic:
- Cześć, gdzie idziesz?
- Juz czas na mnie – czas na to by sie zmienic..
- Zmienić O czym ty, bracie mowisz?
- Juz najwyzszy czas na to bym stał sie jednym z nich – nasza gasienica wskazuje na pięknego motyla.
- Cos ty? Zwariowałes? Ty nie mozesz byc jednym z nich.
- Pewnie, ze moge. I bede. Ty tez mozesz zostać jednym z nich. Szczerze mówiąc on juz w tobie siedzi..
- Z byka spadłeś? Choc, zjedzmy cos. - Nie, nie moge. Ja chce sie zmienić. Choc ze mna. Ty tez…
- Nie, nie… to nie dla mnie… Ty chyba masz nie po kolei w głowie…
Gdybys miał latać tak jak one, urodziłbyś sie ze skrzydlami!
- Nie, nie. Widzisz, my musimy przejsc przez ból szkoly rozwoju, zeby sie nauczyc latać.
- Dobra, dobra… Ty sobie idz, a ja zostane tutaj – na ziemi. Bezpiecznie…
I nasza gąsienica idzie sama na spotkanie z metamorfozą. Długo wspina sie na drzewo. Znajduje jakis liśc i niepewna siebie, bez zadnego zabezpieczenia przyczepia sie wreszcie cieniutką jedwabną nitką. I wisi na tym liściu. Nie moze teraz zrezygnowac. Mosty zostały spalone – na dobre i na złe, gąsienica bedzie teraz przechodzic samotna metamorfoze. Nie moze z tego zrezygnować mówiąc “eh, moze dam sobie spokój:..” To zdarza sie ludziom…
Coś sie zdarzylo w twoim zyciu i decydujesz, że teraz jest juz najwyzszy czas na to by sie zmienić. Decydujesz, że chcesz cos zdobyc, decydujesz, ze masz dość tej starej przecietnosci. Decydujesz, ze chcesz zrobić cos wielkiego… ale to oczywiscie oznacza ryzyko…
Nasza gąsienica nie rezygnuje – zaczyna sie obracać pokrywając swoje ciało jedwabną nicią. Buduje swój kokon. Teraz ogarnia ją ciemność…tak jak i ciebie może spotkać zamroczenie.
Gąsienica jest sama…I ty tez jesteś czesto sam na swojej drodze do sukcesu….
Kokon zwisa z tego liscia przez dwa tygodnie. Nagle tworzy sie mały otworek na jego powierzchni i wydobywa sie stamtąd kształt skrzydełka. To jest ogromnie niebezpieczny moment w trakcie metamorfozy motyla. Zanim cały sie nie wydobędzie – a trwa to godzinami – zanim jego skrzydla nie nabiorą zycia i nie wyschną w słoncu, w kazdej chwili moze pojawić sie jakiś drapieznik, połakomić sie na to bezbronne nowe stworzenie.. i spałszowac na śniadanie.
- A co wielkiego TY chciałbyś osiągnąć,gdybyś wiedział, że porażka jest wykluczona?
W tym miejscu pragnę zacytować pewną opowieść o motylach, by lepiej zrozumieć proces metamorfozy, czyli rozwojowej zmiany. Patrząc na motyla zapylającego kwiaty w ogrodzie łatwo jest zapomnieć o tej wspaniałej metamorfozie jaką przechodzi zanim pokaże światu swoją prawdziwą urodę. Jesli przestudiujesz rozwój motyli, zauwazysz na pewno ogromne podobieństwo między ich krótkim życiem a swoim własnym. Wiemy z biologii, ze życie motyla zaczyna sie od małego jajeczka. Po wykluciu wychodzi z tego jajeczka brzydka, oślizgła gąsienica. Ta gąsienica nie ma na uwadze zadnego produktywnego zajęcia poza jednym – chce jeść. Tak, jedyna rzecz którą gąsienica robi – to je. W miare jedzenia gąsienica rośnie i rośnie, no i oczywiście zaczyna mieć problem z swoją tuszą – bo jak rośnie coraz wieksza, jej skóra nie nadąża i wcale sie nie rozciąga. A więc, zeby rosnąć gąsienica musi sie teraz pozbyc swojej skóry. I musi to zrobic dwa razy…
"Wyobraź sobie rozmowe dwóch gąsienic:
- Cześć, gdzie idziesz?
- Juz czas na mnie – czas na to by sie zmienic..
- Zmienić O czym ty, bracie mowisz?
- Juz najwyzszy czas na to bym stał sie jednym z nich – nasza gasienica wskazuje na pięknego motyla.
- Cos ty? Zwariowałes? Ty nie mozesz byc jednym z nich.
- Pewnie, ze moge. I bede. Ty tez mozesz zostać jednym z nich. Szczerze mówiąc on juz w tobie siedzi..
- Z byka spadłeś? Choc, zjedzmy cos. - Nie, nie moge. Ja chce sie zmienić. Choc ze mna. Ty tez…
- Nie, nie… to nie dla mnie… Ty chyba masz nie po kolei w głowie…
Gdybys miał latać tak jak one, urodziłbyś sie ze skrzydlami!
- Nie, nie. Widzisz, my musimy przejsc przez ból szkoly rozwoju, zeby sie nauczyc latać.
- Dobra, dobra… Ty sobie idz, a ja zostane tutaj – na ziemi. Bezpiecznie…
I nasza gąsienica idzie sama na spotkanie z metamorfozą. Długo wspina sie na drzewo. Znajduje jakis liśc i niepewna siebie, bez zadnego zabezpieczenia przyczepia sie wreszcie cieniutką jedwabną nitką. I wisi na tym liściu. Nie moze teraz zrezygnowac. Mosty zostały spalone – na dobre i na złe, gąsienica bedzie teraz przechodzic samotna metamorfoze. Nie moze z tego zrezygnować mówiąc “eh, moze dam sobie spokój:..” To zdarza sie ludziom…
Coś sie zdarzylo w twoim zyciu i decydujesz, że teraz jest juz najwyzszy czas na to by sie zmienić. Decydujesz, że chcesz cos zdobyc, decydujesz, ze masz dość tej starej przecietnosci. Decydujesz, ze chcesz zrobić cos wielkiego… ale to oczywiscie oznacza ryzyko…
Nasza gąsienica nie rezygnuje – zaczyna sie obracać pokrywając swoje ciało jedwabną nicią. Buduje swój kokon. Teraz ogarnia ją ciemność…tak jak i ciebie może spotkać zamroczenie.
Gąsienica jest sama…I ty tez jesteś czesto sam na swojej drodze do sukcesu….
Kokon zwisa z tego liscia przez dwa tygodnie. Nagle tworzy sie mały otworek na jego powierzchni i wydobywa sie stamtąd kształt skrzydełka. To jest ogromnie niebezpieczny moment w trakcie metamorfozy motyla. Zanim cały sie nie wydobędzie – a trwa to godzinami – zanim jego skrzydla nie nabiorą zycia i nie wyschną w słoncu, w kazdej chwili moze pojawić sie jakiś drapieznik, połakomić sie na to bezbronne nowe stworzenie.. i spałszowac na śniadanie.
Porażka jest częścią sukcesu!
Ty takze masz momenty, kiedy mowisz “chce zalecieć wysoko, chce wiecej w zyciu.” Jednak zawsze jest ktos w pobliżu, kto ci powie:
“Nie próbuj tego – to niebezpiecznie.”,
albo “Myslisz o tym, zeby zrezygnować z pracy i zacząć swój wlasny biznes? Zwariowales?”
– to prawie jak drapieżnik, który cie chce zjeść na śniadanie.
Motyl wydostaje sie wreszcie na zewnątrz. Mimo tego, że ma teraz skrzydła, nie jest pewien, czy może latać…
Tak jak i ty. Być moze tez nie wiesz czy bedziesz w stanie poleciec… dopóki nie rozwiniesz na dobre tych skrzydeł.
Nasz motyl rzuca sie w dół i… frunie. Tak sie składa, ze ląduje tuz przy tym swoim dawnym towarzyszu, owej negatywnej gąsienicy - opornej na zmiany. Dawny kumpel nawet go nie rozpoznaje, ale oczy wygladają jakos znajomo – wiec wreszcie mówi:
– Hej, czy to naprawde ty? Wyglądasz pieknie! Cudownie!
- Przeciez ci mowiłem, pamietasz? Ty masz tez motyla w sobie, jedyne co masz zrobic jest tylko chcieć sie zmienić…
- Naprawde? Moze wiec ja tez spróbuje.. A jesli spróbuje, to czy moge wisiec koło twojego kokona?…"
*(Autor nieznany)
Pamiętaj, ze kazdy z nas ma w sobie tego pięknego motyla, który czeka na to byśmy sie tylko zdecydowali na metamorfoze.
Razem z coach'em możesz sprawić, że wyjdziesz z tego kokonu, który cię ogranicza, a jednocześnie jest niezbędnym elementem procesu przemiany, którą człowiek zaczyna najpierw wić w swoim umyśle, by zebrać moc na realizację wizji i osiągnąć sukces.
“Nie próbuj tego – to niebezpiecznie.”,
albo “Myslisz o tym, zeby zrezygnować z pracy i zacząć swój wlasny biznes? Zwariowales?”
– to prawie jak drapieżnik, który cie chce zjeść na śniadanie.
Motyl wydostaje sie wreszcie na zewnątrz. Mimo tego, że ma teraz skrzydła, nie jest pewien, czy może latać…
Tak jak i ty. Być moze tez nie wiesz czy bedziesz w stanie poleciec… dopóki nie rozwiniesz na dobre tych skrzydeł.
Nasz motyl rzuca sie w dół i… frunie. Tak sie składa, ze ląduje tuz przy tym swoim dawnym towarzyszu, owej negatywnej gąsienicy - opornej na zmiany. Dawny kumpel nawet go nie rozpoznaje, ale oczy wygladają jakos znajomo – wiec wreszcie mówi:
– Hej, czy to naprawde ty? Wyglądasz pieknie! Cudownie!
- Przeciez ci mowiłem, pamietasz? Ty masz tez motyla w sobie, jedyne co masz zrobic jest tylko chcieć sie zmienić…
- Naprawde? Moze wiec ja tez spróbuje.. A jesli spróbuje, to czy moge wisiec koło twojego kokona?…"
*(Autor nieznany)
Pamiętaj, ze kazdy z nas ma w sobie tego pięknego motyla, który czeka na to byśmy sie tylko zdecydowali na metamorfoze.
Razem z coach'em możesz sprawić, że wyjdziesz z tego kokonu, który cię ogranicza, a jednocześnie jest niezbędnym elementem procesu przemiany, którą człowiek zaczyna najpierw wić w swoim umyśle, by zebrać moc na realizację wizji i osiągnąć sukces.
Daj sobie szansę się zmienić - to klucz do poprawy jakości twojego życia!
Siła jest w TOBIE!
www.youtube.com/watch?v=oAAx787kll0
"Najsilniejsi to nie ci, którzy nigdy nie przegrali,
lecz ci, co z sukcesem podnieśli się po porażce."
Adriana Chudy

Comments (0)